Podziel się opinią o serwisie

Biblioteka Wiedzy poleca

Office 365 - podręcznik użytkownika

Ta książka pokaże Ci, jak wykorzystać chmurowe przetwarzanie danych - a konkretnie Office 365 - aby robić więcej, współpracować łatwiej i działać...
pobierz »

Jak zwiększyć wydajność infrastruktury serwerowej oszczędzając czas i pieniądze? Nowoczesne rozwiązania serwerowe

Niniejszy dokument ma na celu zaprezentowanie sposobów na poprawę funkcjonowania i efektywności działania infrastruktury serwerowej w firmie lub...
pobierz »

Dlaczego warto korzystać z Office 365?

Jakie funkcje i możliwości Microsoft Office 365 decydują o tym, że warto wybrać to rozwiązanie zamiast tradycyjnego pakietu Office i rozwiązań...
pobierz »

Więcej bezpłatnych raportów w serwisie
powiększ tekst >
AKTUALNOŚCI

Niezależni testerzy chwalą Security Essentials

2 października 2009

securitystandard
Udostępniony przed kilkoma dniami darmowy program antywirusowy Microsoftu świetnie radzi sobie z wykrywaniem złośliwego oprogramowania - w teście przeprowadzonym przez ceniony, niezależny serwis AV-Test.org Security Essentials poprawnie zidentyfikował i usunął 98% podsuniętych mu wirusów, trojanów itp.

Niemieccy specjaliści z AV-Test.org sprawdzili Security Essentials na trzech różnych platformach systemowych - Windows XP Service Pack 3, Vista SP2 oraz Windows 7 RTM - na każdej z nich programu użyto do sprawdzenia dwóch różnych zestawów złośliwego oprogramowania. Pierwszy liczył ponad 3,7 tys. trojanów, wirusów i robaków (wybrano je na podstawie rankingu WildList - czyli listy najbardziej aktywnych w ostatnim czasie szkodników). "Wszystkie złośliwe programy zostały poprawnie wykryte i zablokowanie - zarówno podczas standardowanego skanowania antywirusowego, jak i w przypadku skorzystania z systemowego monitora AV" - powiedział Andreas Marx, jeden z autorów testu.

W drugim teście sprawdzano znacznie większy zbiór złośliwych programów - w jego skład wchodziło 545 333 różnych aplikacji. Program Microsoftu wykrył i zneutralizował 536 535, czyli 98,4% - zdaniem przedstawicieli AV-Test.org, jest to bardzo dobry wynik. Serwis sprawdził również, jak Security Essentials radzi sobie z wykrywaniem aplikacji typy adware oraz spyware. Tu wyniki były nieco gorsze - program rozpoznał 12 935 z 14 222 sprawdzanych aplikacji (przekłada się to na wykrywalność na poziomie 90,9%). Ostatni test miał za zadanie sprawdzić, jak program radzi sobie z rootkitami. Tu wynik był najlepszy - Security Essentials poprawnie wykrył wszystkie wchodzące w skład testowego pakietu rootkity (25 różnych programów).

Warto dodać, że to już drugi test programu Microsoftu, przeprowadzonych przez AV-Test.org - wcześniej serwis testował wydanie beta i wyniki były podobne (Security Essentials wykrył i usunął wszystkie złośliwe szkodniki).

Przedstawiciele AV-Test.org mają jednak kilka uwag krytycznych pod adresem programu Microsoftu - nie podoba im się m.in. to, że w aplikacji nie zastosowano żadnego mechanizmu heurystycznego, który byłby w stanie zidentyfikować program nie na podstawie wpisu w bazie sygnatur, lecz na podstawie zachowania. "Security Essentials nie posiada żadnego systemu aktywnej ochrony - wszystkie złośliwe programy wykryto na podstawie definicji zagrożeń, a nie na podstawie ich podejrzanego zachowania. Faktem jest jednak, że taka funkcja nie jest jeszcze standardem w aplikacjach antywirusowych - zwykle znaleźć można ją tylko w bardziej rozbudowanych produktach, np. pakietach aplikacji zabezpieczających" - skomentował Andreas Marx.

Kolejna wadą programu jest to, że nie zawsze potrafił on usuwać z komputera wszystkie modyfikacje i pliki utworzone przez złośliwy program - sam wirus czy trojan był co prawda usuwany, ale w systemie pozostawały niekiedy utworzone przez niego wpisy w rejestrze czy zmodyfikowane pliki. Security Essentials nie potrafi też automatycznie włączyć firewalla, który został wcześniej wyłączony przez jakiś złośliwy program.

Zaskakująco dobre wyniki testów programu Microsoft bardzo nie spodobały się przedstawicielom koncernu Symantec, którzy od momentu premiery mocno krytykują nowy produkt Microsoftu. Ich zdaniem to kiepska aplikacja, której zdolność wykrywania zagrożeń jest raczej "przeciętna"

"Skorzystanie z zestawu testowego, w skład którego wchodzą wirusy z WildList, nie jest idealnym rozwiązaniem - na tej liście nie pojawiają się najnowsze zagrożenia, takie, które trzeba wykryć już pierwszego dnia ich aktywności w Sieci" - powiedział Jens Meggers, wiceprezes koncernu. Meggers przypomniał, że Symantec również testował niedawno wersję beta Security Essentials i wypadła ona w testach znacznie gorzej niż Norton AntiVirus 2009. Obu program przedstawiono zestaw 50 najbardziej aktywnych szkodników sieciowych - Norton wykrył 45, zaś aplikacja Microsoftu - 37. Warto jednak zauważyć, że brytyjska firma która na zlecenie Symanteka przeprowadziła te testy, stosowała dość niejasny system oceniania - po zsumowaniu powyższych wyników Symantec dostał 80 punktów, zaś Microsoft - 44.

Program Security Essentials można pobrać za darmo ze strony Microsoftu. Aplikacja działa w systemach Windows XP, Vista oraz Windows 7.

Wystaw ocenę:
   Średnia ocena (liczba głosów: 13)
wydrukuj wydrukuj wyslij do znajomegowyślij do znajomego

Komentarze

gość

  • ocena: brak oceny
  • IP: 213.76.147.10
  • 02-10-2009, 08:35

- niezależni, ale od kogo?
- a, to zależy

Gość

  • ocena: 5
  • IP: 85.222.115.168
  • 02-10-2009, 08:59

Kolego 213.76.147.10: do ciebie nie przemówią fakty tylko kalki propagandowe? Przecież jak testuje się na setkach tysięcy aktywnych obecnie szkodników to wynik jest trudny do zmanipulowania ale jak testuje się na zamówienie Synateca z ledwie 50 dobranymi przykładami spośród popularnych i do tego nałoży się specyficzną punktacje nieliniową to wynik jest bardzo łatwy do zmanipulowania. Obudź się, ten drobiazg z Microsoftu, może tez sprawdzać jak aktualnie potraktować wykryty nowy cud poprzez np. sięgnięcie na bieżąco do baz na serwerach Microsoftu - mają forsę i mają infrastrukturę i ludzi nad tym siedzących - nie darmo płacą wysokie pensyjki mającym efekty.