reklama
popularne
Najczęściej czytane
- Ukryta wiadomość w logo jednostki do walki z cyberterroryzmem (czytane 5185 razy)
- Nowe narzędzia do łamania GSM (czytane 3608 razy)
- CRASH - system odpornościowy dla sieci (czytane 3560 razy)
- Jeden z deweloperów włamał się do App Store i iTunes (czytane 3508 razy)
- Przynęty na hakerów (czytane 3308 razy)
Biblioteka Wiedzy poleca
Skimmerzy kontra banki
Nadużycia powodowane przez cyberprzestępców, kopiujących karty płatnicze, wpisały się w codzienne życie wielu banków. Chociaż wprowadzane są coraz...
pobierz »
Włamywacze zaatakowali 100 firm
1 marca 2010
securitystandard Przestępcy, którzy włamali się w grudniu do systemu informatycznego koncernu Google, zaatakowali w sumie ponad 100 firm - a nie, jak pierwotnie sądzono, ok. 30. Tak w każdym razie twierdzą specjaliści z firmy Isec Partners, którzy od blisko dwóch miesięcy na własną rękę prowadzą dochodzenie w sprawie ubiegłorocznych ataków.Ale na tę liczbę wskazują nie tylko analizy serwerów kontrolnych - przedstawiciele Isec Partners od blisko dwóch miesięcy analizują również dyskusje prowadzone na forach internetowych dla specjalistów ds. bezpieczeństwa. Okazuje się, że już w połowie grudnia (czyli krótko po tym, jak doszło do ataku na Google) fora zaroiły się od postów pracowników najróżniejszych firm, którzy raportowali włamania do ich systemów i prosili o porady związane z oceną sytuacji i namierzaniem sprawców. "Wciąż obserwujemy te fora i listy dyskusyjne - lista zaatakowanych firm wydłuża się z dnia na dzień..." - dodaje Stamos.
Z analiz Isec Partners wynika też, że oprogramowanie wykorzystane przez włamywaczy do zaatakowania amerykańskich firm - roboczo nazywane przez specjalistów "Aurora" (ponieważ słowo to kilkakrotnie przewija się w kodzie) - krążyło w Sieci co najmniej od półtora roku. Ale znane było wyłącznie w kręgach przestępczych - specjaliści ds. bezpieczeństwa dowiedzieli się o nim i zaczęli je analizować dopiero po tym, jak na początku stycznia Google oficjalnie poinformował, że został zaatakowany.
Przypomnijmy: do tej wiedzieliśmy, że w sumie zaatakowanych mogło zostać nawet 30 firm. Zaledwie kilka z nich oficjalnie potwierdziło tę informację - m.in. Google, Adobe oraz Symantec. Wiadomo, że atak został przeprowadzony z wykorzystaniem zainfekowanych e-maili, które rozesłano do starannie wybranych pracowników owych firm - listy były sformułowane tak, by odbiorcy byli przekonani, że jest to normalna, skierowana specjalnie do nich korespondencja biznesowa (wiadomo, że przestępcy gromadzili informacje o tych pracownikach m.in. w serwisach społecznościowych).
W ten sposób przestępcy instalowali złośliwe oprogramowanie na komputerach kluczowych pracowników owych firm - następnie wykorzystywali je do przechwycenia haseł do poufanych zasobów i zaczynali wykradać dane. Wiadomo, że interesowały ich m.in. kod źródłowy oprogramowania, dokumenty finansowe, dane kont pocztowych niektórych użytkowników itp.
Taka metoda ataku nie jest tak naprawdę niczym nowym - ale w tym przypadku całą operacją perfekcyjnie zaplanowano i przeprowadzono. Dzięki temu przestępcy bez większych problemów ominęli większość klasycznych technik zabezpieczających firmową infrastrukturę przed atakami. "Próbujmy zwalczać takie ataki od dobrych pięciu lat. Na razie niestety bez większych efektów - okazuje się, że przestępcy z powodzeniem omijają wszystkie zabezpieczenia za pomocą... e-maili" - komentuje Rob Lee, specjalista ds. bezpieczeństwa z amerykańskiego SANS Institute.
Stamos zgadza się, że w przypadku grudniowych ataków nie na wiele zdały się firmowe antywirusy, firewalle i systemy wykrywania intruzów. "Ale mnie szczególnie zaintrygowało coś innego - to, jaką cierpliwością i pracowitością wykazali się włamywacze. Musieli spędzić mnóstwo czasu, pisząc skomplikowane złośliwe programy, przeznaczone do uruchomienia na komputerze tylko jednego, konkretnego użytkownika. Używali serwisów społecznościowych, żmudnie budowali swoje profile i relacje z ofiarami... to naprawdę niezwykłe" - wyjaśnia specjalista.
Komentarze
Redakcja securitystandard.pl - bezpieczeństwo IT , aktualnosci, porady, produkty nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- Liczba zatwierdzonych komentarzy (7) |
- dodaj komentarz |
- zobacz wszystkie
~Słonik
- ocena: brak oceny
- IP: 77.91.63.252
- 01-03-2010, 13:23
Jak
Jednak
Ciekawe
~Zeke
- ocena: brak oceny
- IP: 165.72.200.11
- 01-03-2010, 13:37
@Słonik
Podano
tel.: (+48 22) 321 78 00 fax: (+48 22) 321 78 88
© copyright 2010 IDG Poland SA




"..."Zarządzanie infrastruktura IT w obecnej chwili pochłania znaczną część budżetu IT. W odpowiedzi na tą sytuację IBM dołącza do serwerów IBM System x® system do zarządzania IBM Systems Director®, który oferuje obszerny zbiór narzędzi ułatwiających administrację.




wydrukuj
